Odpowiedz 
Defilowicze - przedstawmy sie !
Autor Wiadomość
KISSbestfan   Offline
Maniak wioseł
****


Liczba postów: 3,101
Dołączył: Sep 2011
Post: #1
Defilowicze - przedstawmy sie !
Witajcie wszyscy Defilowicze. W tym watku bedziemy mieli okazje dowiedziec sie czegos o sobie.

No to zacznijmy ode mnie.

Wiek:19 lat
Miejsce zamieszkania: Piaseczno
Zawód: student IS UW (pierwszy rok)
Zainteresowania: gitary elektryczne i basowe, muzyka, problemy społeczne, PRL, kraje zagraniczne, dawniej także kobiety, co zmienilo sie od kiedy jestem zareczony
Jak zaczęła się przygoda z Defilem ?: od odrestaurowania Defila mojej mamy, który do dzisiaj stoi na honorowym miejscu w pokoju. Pozniej przyszedl Jazz i kolejne gitary.

Oto i krotki dossier (czy jakos tak) na moj temat. Teraz troche wiecej o mnie:

Urodzilem sie juz 7 pazdziernika 1992 roku w Częstochowie, gdzie spedzilem wiekszosc zycia. Po drodze mieszkalem w Krakowie w okolicy zalewu Bagry. Od kilku lat zamieszkuje Piaseczno. To wlasnie w tym miescie odnalazlem powolanie muzyczne. Wczesniej interesowalem sie samochodami, zbieralem modele samochodow i ciagle je mam - zal sie rozstawac z takimi pamiatkami. Wiekszosc z nich to byly jednak zwykle zabawki, ktore oddalem bratu ciotecznemu.
Zainteresowanie instrumentami przyszlo, gdy goscilem podczas pierwszego w moim zyciu WOSPu. Bylem wowczas jedynie technicznym, lecz zaangazowanie bylo na tyle duze, ze nie majac nic wspolnego z muzyka rok pozniej otwieralem WOSP, razem z mocno tymczasowym zespolem Change-Over.
Krotko po WOSPie dostalem w prezencie gitare basowa Fernandes Gravity 4x. Jest to gitara przeznaczona do typowo ciezkich brzmien, szczegolnie pod wzgledem stylistyki. Sprawdzila sie jednak w swojej roli i po calym roku brzdakania moglem uczestniczyc w koncercie WOSP, gdzie zagralismy mocno rozbiezny set (w repertuarze mielismy piosenki zespolow SOAD, Nightwish, Amy Winehouse i Sum41). Mimo wszystko - podolalem zadaniu.
Apetyt na muzyke rosl i rosl. Jednakze bylo krucho ze znalezieniem bardziej odpowiedzialnego zespolu. W miedzyczasie nadeszly wakacje, na ktorych postanowilem odnowic gitare klasyczna. I tak sie zaczelo ...
Obecnie mam zespol choc jest to jeden wielki Rock N Roll - nie oczekujcie, ze zobaczycie nas predko na scenie :P A milosc do Defili - rozkwitla momentalnie !
Od czasu gdy dostrzeglem potencjal w tych wioslach nie przepuszczam zadnej okazji, zeby wyprobowac/zagrac na jakiejkolwiek gitarze. Zebrane doswiadczenie procentuje rozeznaniem w rynku instrumentow. Mimo wielu stereotypow probowalem walczyc z ogolnie przyjetymi bzdurnymi zalozeniami - ale brakowalo mi determinacji. Nie zdawalem sobie sprawy z ogromu twierdzenia si vis pacem parabellum. Mozliwe, ze jesli keidys zostane bardziej znanym muzykiem to bede apelowac o zmiane nastawienia do instrumentow, poki co jednak - wiekszosci nie da sie przekonac nie bedac znanym autorytetem :P

To tyle ile zapewne chcieliscie wiedziec. Pozdrawiam !
04-12-2011 20:58
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Muflon   Offline
Drugie oko Saurona
*******


Liczba postów: 1,881
Dołączył: Oct 2011
Post: #2
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
To teraz mogę ja :)

- Wiek - w chwili pisania postu - 19
- Miejsce zamieszkania - okolice Głogowa, aktualnie Wrocław (studia)
- zawód - student UWr - informatyka
- Zainteresowania: mechanika motoryzacyjna, muzyka, zagadnienia psychologiczno-egzystencjalne, grafika komputerowa
- Jak zaczęło się z Defilem : dwunastostrunowy akustyk ojca nienadający się do nauki był moim narzędziem do pokazania determinacji i motywacji do nauki gry na gitarze - w efekcie dostałem swojego pierwszego klasyka. Niedawno wygrzebałem z piwnicy starego Jazza wujka i to przykuło moją uwagę do firmy Defil, która w sumie była położona ledwo 25 kilometrów od mojego domu rodzinnego :)

Urodziłem się w Głogowie 20 maja 1992. Niemal całe życie do 19-tych urodzin spędziłem w tym mieście, oraz na rodzinnej wsi Wilczyn 12km pod tym miastem. Od berbecia moją pasją były samochody, które potem przerodziły się w ogólną pasję motoryzacyjną, przeplataną równocześnie z gitarą.
Mianowicie na przełomie podstawówki i gimnazjum mocno się zainteresowałem latami 70 i 80, szczególnie kulturą w stanach zjednoczonych - muscle cary, skórzane kurtki, wytarte jeansy, długie włosy i rock'n'roll. Zdecydowałem się zacząć swoją przygodę z gitarą. Wygrzebałem 12-sto-strunowego Defila taty i zacząłem na nim "grać" - trudno to było graniem nazwać, z racji strun pamiętających dinozaury i akcji strun takiej, że mogłem spokojnie włożyć pod struny palec. Jednak widoczna determinacja zachęciła rodziców do kupienia mi gitary klasycznej - Stagga C542.
Potem zarobiłem na motorynkę, i tu zacząłem również praktycznie rozwijać się w dziedzinie motoryzacji. Potem dostałem od mamy renault 5 w stanie jeżdżącego szrotu, i w mniej więcej tym samym czasie też kupiłem (z pomocą finansową od taty), swojego pierwszego elektryka, Career Les Paul Custom.
Tak to potem szczęśliwie rozwijałem się w moich pasjach, grając z kuzynem jako dwaj szkolni gitarzyści na apelach, a w wolnym czasie naprawiając motorowery. W liceum znalazłem sobie na krótki czas zespół, który się szybko rozpadł - to mnie jednak umocniło w pasji muzycznej.
Defil? Najpierw przez przypadek odnalazłem zniszczonego Jazza III mojego wujka w piwnicy. Nie nadał się do remontu, więc wylądował na ścianie u przyjaciółki. Historia mojego Jazza II z lutniczym gryfem to oddzielna historia którą znacie z innych topiców. Zaś Defil ojca został po prawie 5 latach zdjęty z krokwi pod sufitem mojego pokoju na poddaszu, oczyszczony z kurzu (ale brudny nie był!), i teraz czeka w kolejce - gdy zfinalizuję remont Jazza, zajmę się akustykiem.

Jeśli chodzi o moje podejście do gitar:
Tyle pięknych gitar, i tak mało pieniędzy!
05-12-2011 02:47
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Daniel22   Offline
Administrator
*******


Liczba postów: 426
Dołączył: Aug 2010
Post: #3
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
No i kolej na mnie...

Wiek:19 lat
Miejsce zamieszkania: Plugawy (Puławy)
Zawód: za parę miesięcy student
Zainteresowania: motoryzacja, defil, dobre filmy i różne inne
Jak zaczęła się przygoda z Defilem ?: Chciałem nauczyć się grać na basie i pewnego pięknego dnia słuchałem siekiery z Jarocina 1984 i naszło mnie, że muszę mieć tak zajebiście charczący bas :) Po brzmieniu i filmikach z Jarocinów doszedłem, co to za model, po czym kupiłem na allegro. Nie umiałem grać, ale co tam - jak najszybciej założyć zespół, drzeć ryja i tłuc, potem się okazało, jak ciężko zebrać ludzi do grania muzyki na 3 akordach.

Mieszkam w tym mocno zacofanym regionie kraju, Lubelszczyzna... Aktualnie uczę się i nie wiem, gdzie mnie zawieje po szkole. Zdarza mi się popełnić dziwactwo, np. jechać komarkiem przez pół kraju. Gram w zespole, który od dawna poszukuje gitarzysty i nie może znaleźć (kto zechce teraz grać punk rock, i żeby jeszcze nie był o leżeniu w trawie po jabolu?! A nie, jabole teraz już passe, true punk pije piwo, najlepiej desperados ;)) W związku z remontem samochodu, więcej gitar nie planuję, dwie wystarczą...
06-12-2011 17:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sugarun   Offline
Użytkownik
*


Liczba postów: 143
Dołączył: Oct 2011
Post: #4
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
To może teraz ja ;)

Imię: Tomek
Wiek: 17lat.
Miejsce zamieszkania: Siemianowice Śląskie.
"Zawód": Uczeń LO o profilu policyjnym.
zainteresowania: Po za nową pasją (gitary) to fantastyka, religioznawstwo, psychologia, resocjalizacja.

Więc urodziłem się w Katowicach a w Siemianowicach mieszkam od 3 roku życia, wychowałem się praktycznie w tym mieście oraz na działce w lesie niedaleko Lublinca (Śląsk). Moja przygoda z Defilem tak naprawdę zaczęła się od tej mojej działki. Otóż mój przyjaciel ma działkę na przeciw mojej, znamy się praktycznie od wózka, zawsze widywaliśmy się tylko tam, dopiero gdy troszkę urośliśmy i zaczęliśmy ogarniać nieco świat, okazało się że mieszkamy w tym samym mieście, ależ to była radość ! Od tamtej pory widujemy się praktycznie co dzień, a teraz nawet chodzimy do tego samego liceum. Interesowaliśmy się podobnymi gatunkami muzyki i mieliśmy takie plany by nauczyć się grać na gitarze, ale jakoś nigdy nie mieliśmy do tego zapału, aż w końcu Andrzej, bo tak się nazywa ten mój przyjaciel, skądś wytrzasnął obecnie mojego Defila Jazz. Ja jakoś nie miałem pieniędzy na gitarę. W końcu się okazało że jednak nie chce on grać, więc odkupiłem od niego tego Defila za symboliczne pół litra. Resztę już chyba mniej więcej znacie ;) .
07-12-2011 19:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Muflon   Offline
Drugie oko Saurona
*******


Liczba postów: 1,881
Dołączył: Oct 2011
Post: #5
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
Zawsze mnie fascynowały transakcje alkoholowe :) Niestety, mam takiego pecha że ze mną nikt nie chce tak handlować :(
07-12-2011 20:41
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
zbl   Offline
Moderator
******


Liczba postów: 721
Dołączył: Dec 2011
Post: #6
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
Witam wszystkich :).
Właśnie się zarejestrowałem na forum i pasowałoby się przedstawić :). Poza muzyką i gitarą moje podstawowe hobby to rower górski i wspinaczka skałkowa (okolice Częstochowy sprzyjają tego typu aktywnościom :) ). Patrząc na poprzednie wpisy to wychodzę na dziadka ;) bo mój rocznik urodzenia to 1972 :). Zawód - nauczyciel akademicki. Jak nietrudno zauważyć dla mnie Defil to gitary z okresu... nazwijmy to mojej młodości :). Na takim sprzęcie uczyłem się grać (zacząłem jeszcze w podstawówce, a więc pierwsza połowa lat osiemdziesiątych). Te gitary były wtedy często obiektem westchnień i jedynymi będącymi w zasięgu przeciętnego portfela instrumentami. Potem się z Defilem rozstałem - były czechosłowackie Jolany, niemieckie Musimy, potem przyszła pora na Ibaneza, potem długa przerwa w muzycznym hobby po czym fascynacje zaczęły na nowo wracać. Aktualnie na gitarze uczą się grać moi synowie. Udało mi się "wystrugać" najmłodszemu z nich całkowicie od zera gitarę elektryczną i doprowadzić do stanu jako takiej używalności dwa bardzo sfatygowane akustyczne defile. Efekt nie jest może wizualnie najlepszy, ale gitary grają i stroją, a obie były sprzętami "turystycznymi", cioranymi na maksa po różnych rajdach, ogniskach, itp. i ich stan był bardzo opłakany :). Teraz mam wielką ochotę na odrestaurowanie jakiegoś defilowego hollowbody :)

Pozdrowienia
Zbyszek
12-12-2011 11:51
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
KISSbestfan   Offline
Maniak wioseł
****


Liczba postów: 3,101
Dołączył: Sep 2011
Post: #7
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
Ooo Czestochowa ! Jak milo ktos z rodzinnych stron !

2 miesiace w tym roku tam siedzialem. Jesli trafi sie jakis hollowbody, obiecuje dac znac !
12-12-2011 20:27
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Lupus   Offline
Lonley Driver
*


Liczba postów: 18
Dołączył: Mar 2012
Post: #8
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
Witam
Jestem Bartek i od razu ucinam wszelakie spekulacje - nie jestem gitarzystą ;) Mam zamiar dopiero opanować tę robiącą wrażenie na kobietach sztukę :P
Trafiłem tu, bo chyba wypada obracać się w "waszym towarzystwie" będąc właścicielem old school'owego instrumentu jakim jest Defil Aster. Gitara wpadła mi w ręce trochę przypadkowo - ocaliłem ją przed wrzuceniem do pieca, dosłownie. Krótko przed Bożym Narodzeniem A.D. 2011. Dziś jest już (w miarę) sprawna i dumny jestem z siebie że podźwignąłem ją z popiołów, tak jak wielokrotnie wskrzeszałem swoje samochody 8) Jak dorwę się do porządnego aparatu to dam porządne zdjęcia, puki co jedno z pierwszych jakie jej wykonałem telefonem:
[Obrazek: dsc0000038sm.th.jpg]
Pozdrawiam wszystkich z pięknego Pomorza Środkowego.
29-03-2012 20:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
KISSbestfan   Offline
Maniak wioseł
****


Liczba postów: 3,101
Dołączył: Sep 2011
Post: #9
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
Witaj Lupus !

Nie zdradzaj danych osobowych osoby ktora chciala wrzucic to cudo do pieca, bo juz wiecej jej nie ujrzysz :P

Twoj Aster jest w super stanie, brakuje mu jednej galki z tego co widze, ale masz nawet oryginalny napis. Cieszy tez fakt, ze chcesz sie uczyc grac - to sie ceni.

Czekamy zatem na lepsze zdjecia i do zobaczenia na forum !
29-03-2012 20:50
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Muflon   Offline
Drugie oko Saurona
*******


Liczba postów: 1,881
Dołączył: Oct 2011
Post: #10
RE: Defilowicze - przedstawmy sie !
Z tego co widzę gitara była bardzo kompletna, więc nie wiem kto mądry chciał ją wrzucić do pieca :(
Tak czy inaczej witamy na forum! Cieszymy się z nowego użytkownika, mamy nadzieję że zadomowisz się tu i chętnie będziesz się udzielał :)
Ja przynajmniej się staram :D
29-03-2012 20:51
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: